moje-kurast blog

Klątwa

przez , 25.paź.2014, w Bez kategorii

„Tonight your soul sleeps,
but one day you will feel real pain
Maybe then you will see me as I am
A fragile wreck on storm of emotion”

 

Wreszcie, po długim oczekiwaniu (bo przegapiłam w ubiegłym roku) wybrałam się na koncert Anathemy.

Było niesamowicie!!! Nie potrafię opisać jak dobrze się czułam słuchając ulubionych kawałków – jakbym była na jakimś haju, szczęśliwa, wolna od problemów i smutków…

Tego było właśnie mi trzeba – głośnej, cudnej muzyki, gdzie moja dusza mogła się wykrzyczeć!

Już nie mogę się doczekać następnego koncertu, bo choćby nie wiem co – pójdę, by znów choć na kilkadziesiąt minut odlecieć.

 

* 2:55 w prawym dolnym rogu widać blond czuprynę koleżanki z którą byłam :P

Zostaw komentarz więcej...

Nowy Rok…

przez , 01.sty.2013, w Bez kategorii

W końcu udało mi się dostać na mojego bloga :/
Mimo zmiany wyglądu nadal straszliwie mi się nie podoba, że nie wspomnę o beznadziejnym panelu obsługowym. Czemu zawsze jak coś dobre, to trzeba spieprz…ć? :/
Nie wiem, czy będę jeszcze cokolwiek tu pisała, bo skutecznie mnie nowa całość odstrasza.
Pozdrowienia dla „tfórców” :]

Co do Nowego Roku 2013… cóż… mam nadzieję, że będzie lepszy niż poprzedni i przyniesie więcej radości niż łez i że może choć raz poczuję, że naprawdę warto żyć…

1 komentarz więcej...

Nowe hobby?

przez , 28.cze.2011, w Bez kategorii

Kiedy jakieś 3 tygodnie temu jedna taka wredota (dzięki Yen :) ) podała mi linki do kamerek w ptasich gniazdach śmiałam się z niej, że ma nowe hobby – podglądanie.
Nigdy bym nie przypuszczała, że mnie samą to wciągnie tak, że ostatnio większość czasu w necie spedzałam na obserwacjach albo naszej warszawskiej sokoliczki Nike albo obłędnych sówek pójdziek w Holandii albo koliberków w USA albo też pustułek we Włocławku i Pruszkowie :D
Coś niesamowitego, nie można się wprost od nich oderwać :)
Ale niestety co dobre, szybko się kończy, bo Nike odleciała już z gniazda (czasami można ją zobaczyć wraz z rodzicami na jednym z wieżowców wokół PKiN) a wczoraj druga z pójdziek też wyfrunęła z gniazda (pierwsza 3 dni temu).
Dla ptaszków dobrze, bo się usamodzielniają ale mi strasznie szkoda, szczególnie sówek, do których mam słabość ;)
Do obserwacji pozostają jednak min. koliberki (też lada dzień polecą) oraz pustułki w Pruszkowie.


Duma stolicy – NIKE


Sówki pójdźki z Holandii


Koliberki z USA

1 komentarz więcej...

Smak dzieciństwa :)

przez , 29.sty.2011, w Bez kategorii


DAKTYLE

Gdzie się podziały moje daktyle?
Wyszedłem z domu tylko na chwilę!
Wyszedłem z domu wracam po chwili,
patrzę – o rety! Nie ma daktyli!

Gdzie się podziały moje daktyle?
Może je zjadły straszne goryle?
Z okropnym rykiem do domu wpadły,
moje daktyle bezczelnie zjadły!

A te goryle, gdzie się podziały?
Czy je przepędził króliczek mały?
Przyleciał w żółtym aeroplanie,
sprawił gorylom potężne lanie!

A ten króliczek? Gdzie on się schował?
Może go w lesie spotkała krowa
i ślub z nim wzięła, a w zeszły piątek
sześć urodziła królokrowiątek?

A gdzie ta krowa? Kto mi odpowie?
Czy jest w Krakowie? Czy w Ozorkowie?
Ponoć niedawno widziały wilki,
jak kupowała do włosów szpilki.

Wilki? Przepraszam to były słonie!
Jeden nie duży, w złotej koronie,
drugi kudłaty i piegowaty,
wciąż tylko wisiał na telefonie!

Do kogo dzwonił? Może do kawki?
Ale jej w głowie tylko szczypawki!
Nie dość, że głucha i że kłamczucha,
jeszcze ma w szkole cztery poprawki!

Z czego? A nie wiem! Spytam łasicy,
tej co w dżinsowej chodzi spódnicy
i gumę żuje, i której wujek
zawsze daktyle dla mnie kupuje!

Więc gdzie są w końcu moje daktyle?
Czy je straszliwe zjadły goryle?
Małe króliczki? Czarne perliczki?
Wilki, motylki czy krokodyle?

A wy? Przyznajcie się moi mili -
czyście tamtędy nie przechodzili?
Czy to nie wasze mądre kawały,
że te daktyle wyparowały?

Nie?

Więc niech każdy z was mi odpowie,
czemu mu rośnie palma na głowie?


Danuta Wawiłow

…………………………
polecam książeczkę: „Poczytaj mi mamo. Księga pierwsza”

1 komentarz więcej...

Pozytywniej?

przez , 26.sty.2011, w Bez kategorii

Tak sobie zajrzałam z ciekawości do początków tego bloga i stwierdzam, że był o wiele radośniejszy niż w późniejszych latach. Nie wiem, czy moje życie rzeczywiście zmieniło się na aż taką niekorzyść, czy tylko pisałam tu jak miałam złe dni. Prolemów z pewnością mi bardziej przybyło niż ubyło, ale przecież zdarzają się czasem i przyjemniejsze dni.
Fakt, dopiero teraz mogę powiedzieć, że wreszcie się uspokoiłam po tamtym, chociaż gdzieś tam w środku na zawsze pozostanie żal. Myślę jednak, że pogodziałam się z pewnymi rzeczami, a już na pewno będę rozważniejsza w rozdzielaniu swoich uczuć. Przykro mi jednak, że w ostatnim czasie zawiodłam się jeszcze na innej osobie, ale cóż… Płakać nie zamierzam, czuję jedynie rozczarownie i złość na siebie, że nie potrafiłam dobrze ocenić tej znajomości.
To prawda, że człowiek uczy się na błędach. Szkoda tylko, że tak późno do tego dochodzi. Ponoć „co mnie nie zabije, to mnie wzmocni”, chociaż w moim przypadku to nie działa, bo każde takie niepowodzenie czy porażka osłabia mnie…
Ech, a miało być pozytywniej… :]

1 komentarz więcej...

Zaćmienie 04.01.2011

przez , 04.sty.2011, w Bez kategorii

1 komentarz więcej...

Nowy Rok 2011

przez , 01.sty.2011, w Bez kategorii

Zostaw komentarz więcej...

No właśnie :]

przez , 23.paź.2010, w Bez kategorii

1 komentarz więcej...

… lat minęło :]

przez , 20.wrz.2010, w Bez kategorii

Torta urodzinowego nie było, bo solenizantce coś ostatnio odwaliło i jest na diecie :]
Z resztą nawet jakby był, to i tak nie miałby kto go zjeść, bo nikt mnie tego dnia nie odwiedził :] Wprawdzie nie zapraszałam specjalnie ale byłoby miło, gdy ktoś pamiętał i zajrzał choć na chwilę… Ech…:(

Chciałabym takie tęczowe ciasto :D
Może zrobię, bo w necie są przepisy a o barwniki nie trudno. Pewnie lepiej wygląda niż smakuje, ale szalenie mi się podoba ;)

Zostaw komentarz więcej...

T jak… Tisi

przez , 04.sie.2010, w Bez kategorii

Smutno mi. Nie dziś tylko… od dawna już. Wiem nawet dlaczego, tylko nie mam jak temu zaradzić :(

Jednego serca! tak mało, tak mało…

………………………………..
Piosenka tygodnia (na poprawę  humoru) „I Like” Keri Hilson

Zostaw komentarz więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...